Rynek ponad 3 mln Polaków czeka...
Oglądasz archiwalną wersję tematu "Rynek ponad 3 mln Polaków czeka..." z forum pl.biznes
Michał Dyszyński - 8 Cze 2005, 09:24
Chciałbym zainteresować ew. Inwestorów moim pomysłem.
Pomysł polega na stworzeniu serwera oferującego korepetycje przez Internet. Oczywiście nie jest to takie proste, wymaga pewnych nakładów i pracy organizacyjnej, ale w ostatecznym rozrachunku daje szansę na dotarcie do: - ok. 1,5 mln uczniów gimnazjum - ok. 1,5 mln uczniów liceów - też kilkumilionową ilość pozostałych osób - studentów, czy dokształcających się z różnych powodów.
Jak to działa? W ostatecznym rozrachunku (i w wielkim skrócie) tak: Jest postawiony serwer internetowy obsługujący specjalny komunikator internetowy (typu gadu gadu, tlen, msn, jabber, kadu itp...). Komunikator ten jest przeształcony tak, że nadaje się do przekazywania treści edukacyjnych (ma edytor równań matematycznych, przekazuje tabele, rysunki itp...). Nauczyciel wpisuje odpowiednie tresci i przekazuje je do ucznia przez Internet.
Na czym polega zarobek? 1. Na POŚREDNICTWIE KOREPETYCJI 2. Na uzupełniającej ofercie edukacyjnej
Ad. 1 - pośrednictwo korepetycji Wspomniany komunikator posiada licznik czasu korepetycji - synchronizowany z NASZYM serwerem. Stanowi więc on automatycznie "trzecią stronę" naliczającą opłaty za lekcję. Uczeń, aby móc uczestniczyć w lekcji musi mieć na koncie kwotę wystarczającą na min. 15 min. lekcji (im więcej tym lepiej). System pobiera 10% od kwoty lekcji przekazywanej od uczniów do nauczycieli.
Dlaczego uczniowie i nauczyciele będą korzystać z naszego serwera, a nie umawiać się "z boku"? - bo tylko dzięki połączeniu z serwerem działa ten specjalny komunikator, a on nalicza opłaty automatycznie. Specejalizowany komunikator jest niezbędny, bo np. zwykłym gadugadu naprawdę trudno kogoś efektywnie uczyć. - bo stanowi niezależną 3-cią stronę chroniąca przed oszustwami (np. nauczyciel ma gwarancję, że pieniądze wpłyną, bo system już ma je na koncie, o ile dochodzi do umówienia lekcji). - bo całość tworzy profesjonalny system, wygodny i użyteczny - bo tu jest duży rynek (oferta) zarówno nauczycieli, jak i uczniów - bo ta oferta jest odpowiednio rozreklamowana (to już zadanie dla inwestora...)
Ad 2. uzupełniająca oferta edukacyjna. Elementem uzupełniającym systemu jest baza wiedzy oferowana przez portal. Są tam dane, tabele, rysunki, zestawy testów, które mogą być wykorzystywane podczas lekcji. Uczeń może z nich korzystać dodatkowo niezależnie od samych lekcji (płaci za to niewygórowany abonament).
Jak to zrobić? - przemyśliwam nad tym pomysłem od lat. I wiele (czasem całkiem subtelnych) szczegółów mam opracowane. Gotów jest współpracować z firmą, która podejmie się realizacji pomysłu. Sam - niestety - nie posiadam wystarczających zasobów finansowych, a także pewnych elementów know how.
Koszty systemu w działaniu są ZNIKOME (w porównaniu do spodziewanych zyków). Serwer działa sam z siebie - będzie potrzebna pewna obsługa, ale są to pojedyncze osoby. Będzie też potrzebna redakcja serwisu, ale to też zaledwie kilka osób. Tak więc ostatecznie można być właścicielem przedsięwzięcia zatrudniającego kilka - kilkanaście osób i oferującego produkt na całą Polskę, a później (po przystosowaniu językowym) - może i na cały świat.
Co mogę zaoferować ja - pomysłodawca? - własny portal z bazą wiedzy do nauczania fizyki i częściowo matematyki (ponad 60 tys. real users użytkownicy nierestrowani - dane z logów serwera) adres http://www.daktik.rubikon.pl - przemyślane w dużym stopniu elementy funkcjonowania całości (także projekt komunikatora) - doświadczenie we współpracy nad realizacją projektów internetowych i związanych z programowaniem i publikowaniem treści.
Dlaczego warto tworzyć ten biznes z niżej podpisanym? 1. bo i tak ktoś musi się tym zająć... 2. bo na starcie (dzięki jego portalowi) uzyskujemy dostęp do kilkudziesięciu tysięcy użytkowników; odpada więc w dużym stopniu problem reklamy przedsięwzięcia. 3. bo niżej podpisany działa w zbliżonym biznesie od lat i może zrobić wiele rzeczy lepiej, niż ktoś kto dopiero będzie wymyślał pewne kruczki sprawy. 4. bo wymagania finansowe niżej podpisanego są rozsądne, a dodatkowo lubi on edukację i działanie na tym polu. 5. bo jeśli inna firma zdecyduje się na ów biznes z niżej podpisanym, to wyjdzie z tego konkurencja... 6. Bo - za ok. 2 tygodnie przedstawię pozostałe elementy pomysłu, a wtedy konkurencja będzie miała te elementy dodatkowe wiedzy, jakie mi przyszły do głowy przez kilka lat przemysliwania nad sprawą...
Nieco więcej szczegółów pomysłu (ale oczywiście nie wszystkie) oraz informacje o autorze posta jest na stronach portalu edukacyjnego prowadzonego przez niżej podpisanego - pod adresem: http://www.daktik.rubikon.pl
Edukacja staje się coraz bardziej kluczowym elementem przewagi konkurencyjnej krajów i przedsiębiorstw. Można być jeszcze jednym z pierwszych, bo rynek internetowej edukacji w Polsce (póki co...) raczkuje. Można być pierwszym w tym biznesie i zgarnąć śmietankę. A można tez patrzeć jak inni się tą smietanką zajadają...
Z pozdrowieniami Michał Dyszyński
*************************************************** Michał Dyszyński
strona www: http://www.daktik.rubikon.pl ***************************************************
damianbiker - 8 Cze 2005, 13:06
ciekawy pomysł a możesz powiedzieć dlaczego uczniowe korzystali by z korepetycji przez internet zamiast korzystać z spotkań w domu , czy komunikator umożliwiałby rozmowe głosową i widekonferencje, no i przede wszystkim koszt godziny korepetycji
pozdrawiam
neuron - 8 Cze 2005, 13:49
Edukacja staje się coraz bardziej kluczowym elementem przewagi konkurencyjnej krajów i przedsiębiorstw. Można być jeszcze jednym z pierwszych, bo rynek internetowej edukacji w Polsce (póki co...) raczkuje. Można być pierwszym w tym biznesie i zgarnąć śmietankę. A można tez patrzeć jak inni się tą smietanką zajadają...
swiete slowa ale ........... wg moich obserwacji to w znacznej czesci korepetycje sa zakamuflowana forma lapowy i trzeba by to jakos ujac aby odniesc sukces :
wojtek www.neuron.com.pl
aPI - 8 Cze 2005, 17:47
swiete slowa ale ........... wg moich obserwacji to w znacznej czesci korepetycje sa zakamuflowana forma lapowy i trzeba by to jakos ujac aby odniesc sukces :
ja tam ze szkolnych lat pamietam ze nauczyciele stronili jak od ognia od korepetycji udzielanych wlasnym uczniom... po prostu zabrania im tego przepis. Ale moze cos sie na tym polu zmienilo...
scream - 8 Cze 2005, 17:53
ja tam ze szkolnych lat pamietam ze nauczyciele stronili jak od ognia od korepetycji udzielanych wlasnym uczniom... po prostu zabrania im tego przepis. Ale moze cos sie na tym polu zmienilo...
zmienilo sie i to bardzo duzo :)
Michał Dyszyński - 9 Cze 2005, 06:31
Witam
ciekawy pomysł a możesz powiedzieć dlaczego uczniowe korzystali by z korepetycji przez internet zamiast korzystać z spotkań w domu , czy komunikator umożliwiałby rozmowe głosową i widekonferencje, no i przede wszystkim koszt godziny korepetycji pozdrawiam
A propos dlaczego korepetycje online, a nie w domu?... Odpowiedź jest prosta, choć wieloelementowa. Bo: - nie każdy ma dostep do wystarczająco wykwalifikowanych nauczycieli (uczniowie na prowincji, czy nawet trudniej skomunikowanych rejonach miast) - bo tradycyjne korepetycje mają sens przy stosunkowo dużych jednostkach (dojeżdżanie, czy nauczyciela, czy ucznia mija się z kalkulacją przy lekcji o długości 15 min, czy nawet 1/2 godziny) - ponieważ przy odpowiedniej bazie korepetytorów (a system ma takie ambicje...) takie korepetycje można zorganizować w ciągu kilku minut (mam kasę na koncie, sprawdzam jaki nauczyciel w bazie jest dostepny i już rozwiazuję swój problem jaki mam z konkretnym zadaniem). Rzadko kto ma tak pod ręką nauczyciela, żeby się go spytać o kilka bieżących spraw. - ponieważ Polonus z Argentyny może w ten sposób mieć lekcje z doktorem nauk w Warszawie - ponieważ automatyczna archiwizacja treści pozwala na uniknięcie problemu robienia notatek z lekcji - bo niektórzy mogą cenić sobie prywatność (np. chcieliby ukryć, że się dokształcają w wieku 45 lat...), a to zapewnia przekaz internetowy - ponieważ cena będzie zróżnicowana (w bazie będą nauczyciele drożsi - zapewne lepsi i tańsci). Taki portal zapewni konkurencję, a przez to rozwinie rynek. - i inne...
Oczywiście myślę zarówno o rozmowach głosowych i wideokonferencjach. Jednak zdaję sobie sprawę, że komunikator ma tu przewagi, bo pozwala skupic się na tresci. Choć w wielu sytuacjach obraz prowadzącego może mieć dodatkowe plusy. Rozmowy głosowe POWINNY być. Chciałbym, aby to był standard, choć zapewne nie zawsze osiągalny. Koszt byłby związany z nauczycielem. System daje (w założeniu) dostęp do AUKCJI korepetycji. Nauczyciele zgłaszają się z ofertą cenową i jakościową, a uczniowie wybierają...
Pozdrawiam Michał Dyszyński
Michał Dyszyński - 9 Cze 2005, 06:33
| swiete slowa ale ........... | wg moich obserwacji to w znacznej czesci korepetycje sa zakamuflowana | forma lapowy | i trzeba by to jakos ujac aby odniesc sukces :
ja tam ze szkolnych lat pamietam ze nauczyciele stronili jak od ognia od korepetycji udzielanych wlasnym uczniom... po prostu zabrania im tego przepis. Ale moze cos sie na tym polu zmienilo...
Sam jestem nauczycielem, ale nigdy (o ile pamiętam, choć chyba nie było tu wyjątków) nie udzielałem korepetycji własnym uczniom. Tu oczywiście nie chodzi o łapówę, choć system ma faktycznie tę wadę, że mógłby tę formę jakoś ukrywać. Jedyne co temu powinno zapobiec to jawność imion i nazwisk nauczycieli (uczniowie mogliby występować pod pseudonimami).
Pozdrawiam Michał Dyszyński
Michał Dyszyński - 9 Cze 2005, 06:42
Chciałbym zainteresować ew. Inwestorów moim pomysłem...
I jeszcze kilka słów wyjasnienia.
Może najpierw oczekiwania względem inwestora. Najlepiej, gdyby był to podmiot z: - odpowiednimi finansami (najlepiej na poziomie 200tys - 400 tys zł; mniejsze kwoty też wchodzą w grę, jednak wtedy szybkość wprowadzenia pomysłu byłaby mniejsza, co daje większe szanse ew. konkurencji) - doświadczeniem w zakresie realizacji przedsięwzięć internetowych + posiadających doświadczenie w zatrudnianiu programistów (potrzebna jest poważna robota programistyczna przy komunikatorze) - doświadczeniem z zakresie płatności online, sms itp.
I jeszcze a propos publikacji pozostałych elementów pomysłu. Jesli w czasie ok. 2 tyg zgłosi się inwestor, który zechce ze mną podpisać odpowiedni kontrakt, to oczywiście szczegóły i inne elementy pomysłu jakie posiadam pozostaną "w rodzinie".
Pozdrawiam Michał Dyszyński
Jurek - 9 Cze 2005, 10:31
Chciałbym zainteresować ew. Inwestorów moim pomysłem. Pomysł polega na stworzeniu serwera oferującego korepetycje przez Internet.
Brawo, znakomity pomysł. Jestem w trakcie załatwiania formalności z inwestorem do mojego pomysłu, więc nie liczę się tu jako inwestor. Gdybym mógł, to bym się na to pisał, bez dwóch zdań.
Jest postawiony serwer internetowy obsługujący specjalny komunikator internetowy (typu gadu gadu, tlen, msn, jabber, kadu itp...).
Odpowiedziałeś sobie sam: Jabber, Gadu-Gadu itd. to twoi potencjalni inwsestorzy. Z łatwością nawiążesz kontakty z właścicielami zamkniętych programów, jak GG. Co do Jabbera, to w Polsce nie ma zbyt wielu jego serwerów, więc też w dwa dni ich "oblecisz".
Na czym polega zarobek? 1. Na POŚREDNICTWIE KOREPETYCJI 2. Na uzupełniającej ofercie edukacyjnej
Albo wzorem GG, na REKLAMIE. Gdybyś związał się z WSiP albo YDP, to oczywiście nie ma mowy o reklamowaniu konkurencji, ale pozostają jeszcze inne firmy, jak choćby telefonia, kina itd.
Współpraca z jakąkolwiek firmą edukacyjną dałaby ci magnes w postaci kilku kolegów udzielających korepetycji gratis na początku, dla rozkręcenia biznesu.
Problem stanowią płatności, których nie dokona się z ręki do ręki. Musiałbyś mieć bank dokonujący przelewów bez prowizji, bo opłaty za przelew rzędu 5% ceny lekcji to trochę denerwujące.
powodzenia Jurek
Michał Dyszyński - 9 Cze 2005, 15:01
| Chciałbym zainteresować ew. Inwestorów moim pomysłem. | Pomysł polega na stworzeniu serwera oferującego korepetycje przez Internet. Brawo, znakomity pomysł. Jestem w trakcie załatwiania formalności z inwestorem do mojego pomysłu, więc nie liczę się tu jako inwestor. Gdybym mógł, to bym się na to pisał, bez dwóch zdań.
Miło "słyszeć" :)
| Jest postawiony serwer internetowy obsługujący specjalny komunikator | internetowy (typu gadu gadu, tlen, msn, jabber, kadu itp...). Odpowiedziałeś sobie sam: Jabber, Gadu-Gadu itd. to twoi potencjalni inwsestorzy. Z łatwością nawiążesz kontakty z właścicielami zamkniętych programów, jak GG.
Problem w tym, że szukam raczej partnera z kapitałem. Gadu gadu chyba nawet nieco zarobił, ale z tego co mi wiadomo nie ma silnego partnera biznesowego. Chyba, że coś się zmieniło w tej sprawie. Portal tlen ze swoim komunikatorem też ma pewne pieniądze, ale widzę, że oni tam biorą się za dużo rzeczy na raz i mam wątpliwości, czy (znowu bez inwestora z dużą kasą) potrafiliby projektowi zapewnić uruchomienie i działanie. Z resztą, trochę się zrazilem
dokumentację i generalnie widzę, że ten "komunikator tlen" nadaje się do poważniejszego remontu programistycznego (u mnie np. strasznie zżera zasoby systemu i muszę go wyłączać). Jabber... tu z kolei nie słyszałem w ogóle o żadnej grupie kapitałowej. Wygląda mi to bardziej na luźne zgrupowanie zapaleńców niż kandydata na partnera z zasobami. A sam nie chciałbym się bawić już w kolejną działalność charytatywno - hobbystyczną (co robię od lat), a ustalić pewne stabilne warunki biznesowe i na tym bazować. Oczywiście mogę się mylić, bo choć śledzę rynek internetowego biznesu od lat, to nie wszystko do mnie dociera.
Co do Jabbera, to w Polsce nie ma zbyt wielu jego serwerów, więc też w dwa dni ich "oblecisz". | Na czym polega zarobek? | 1. Na POŚREDNICTWIE KOREPETYCJI | 2. Na uzupełniającej ofercie edukacyjnej Albo wzorem GG, na REKLAMIE. Gdybyś związał się z WSiP albo YDP, to oczywiście nie ma mowy o reklamowaniu konkurencji, ale pozostają jeszcze inne firmy, jak choćby telefonia, kina itd.
Współpraca z jakąkolwiek firmą edukacyjną dałaby ci magnes w postaci kilku kolegów udzielających korepetycji gratis na początku, dla rozkręcenia biznesu.
Na poczatek nawet sam chciałbym to robić. M.in. dlatego, aby "poczuć" biznes w akcji i poznać jego dobre i złe strony (a później usunąć wady). Myślę, że przy sensownych warunkach nauczyciele się znajdą. Zamiast szukać uczniów przez ogłoszenia w prasie i umawiać się na godziny, a do tego mieć np. problem z dojazdami, będą mogli jakąś wolną godzinkę poświęcić na dorobienie. Po prostu zalogują się w serwisie i być może jakaś lekcyjka "wpadnie". Niektórzy, jak im się spodoba, zrobią sobie z tego pewnie stały biznes.
Problem stanowią płatności, których nie dokona się z ręki do ręki. Musiałbyś mieć bank dokonujący przelewów bez prowizji, bo opłaty za przelew rzędu 5% ceny lekcji to trochę denerwujące.
Banki internetowe mają niskie opłaty za przelew. A wg ostatnich danych ponad 2 mln Polaków ma konto w banku internetowym. Z grupy docelowej (czyli aktywnych użytkowników internetu posiadających stałe łącze) zapewne takich osób będzie większość.
Pozdrawiam i dziękuję za uwagi. Michał Dyszyński
regent... - 9 Cze 2005, 17:20
| Gdybym mógł, to bym się | na to pisał, bez dwóch zdań. Miło "słyszeć" :)
hurra sceptycznie...
mam nadzieję, że przemyślałeś dobrze "pomysł", tak wynika z wypowiedzi, jak na razie udzielam oficjalnej pochwały ;)
| Na czym polega zarobek? | 1. Na POŚREDNICTWIE KOREPETYCJI | 2. Na uzupełniającej ofercie edukacyjnej | Albo wzorem GG, na REKLAMIE. | Gdybyś związał się z WSiP albo YDP, to oczywiście nie ma mowy | o reklamowaniu konkurencji, ale pozostają jeszcze inne firmy, | jak choćby telefonia, kina itd.
| Współpraca z jakąkolwiek firmą edukacyjną dałaby ci magnes | w postaci kilku kolegów udzielających korepetycji gratis | na początku, dla rozkręcenia biznesu.
Na poczatek nawet sam chciałbym to robić.
wsparcie kogoś "znanego" to może być największy kapitał w firmie, pomysł o wydawnictwie naukowym (bez wskazań) może zrobić więcej dobrego niż się wydaje...
Zamiast szukać uczniów przez ogłoszenia w prasie i umawiać się na godziny, a do tego mieć np. problem z dojazdami, będą mogli jakąś wolną godzinkę poświęcić na dorobienie. Po prostu zalogują się w serwisie i być może jakaś lekcyjka "wpadnie". Niektórzy, jak im się spodoba, zrobią sobie z tego pewnie stały biznes.
jedyne co mi się nasuwa, to "problem" "weryfikacji" kadry nauczycielskiej, nie chciałbym uczęszczać na korepetycje do kogoś, komu nie ufam, a efekty "pracy" widać dużo później niż po tygodniu czy miesiącu, moim więc zdaniem, początkowo będą tym zainteresowane osoby z konkretnymi problemami, nie zaś "kursanci" do matury czy innych "długofalowych" cyklów, metoda ocen i punktacji nauczycieli???
| Problem stanowią płatności, których nie dokona się z ręki | do ręki. Musiałbyś mieć bank dokonujący przelewów bez prowizji, | bo opłaty za przelew rzędu 5% ceny lekcji to trochę denerwujące.
Banki internetowe mają niskie opłaty za przelew. A wg ostatnich danych ponad 2 mln Polaków ma konto w banku internetowym. Z grupy docelowej (czyli aktywnych użytkowników internetu posiadających stałe łącze) zapewne takich osób będzie większość.
płatności to , moim zdaniem, najmniejszy problem
Pozdrawiam i dziękuję za uwagi. Michał Dyszyński
powodzenia
Michał Dyszyński - 10 Cze 2005, 06:09
hurra sceptycznie... mam nadzieję, że przemyślałeś dobrze "pomysł", tak wynika z wypowiedzi, jak na razie udzielam oficjalnej pochwały ;)
Dzięki :)
| | Na czym polega zarobek? | | 1. Na POŚREDNICTWIE KOREPETYCJI | | 2. Na uzupełniającej ofercie edukacyjnej | Albo wzorem GG, na REKLAMIE. | Gdybyś związał się z WSiP albo YDP, to oczywiście nie ma mowy | o reklamowaniu konkurencji, ale pozostają jeszcze inne firmy, | jak choćby telefonia, kina itd.
| Współpraca z jakąkolwiek firmą edukacyjną dałaby ci magnes | w postaci kilku kolegów udzielających korepetycji gratis | na początku, dla rozkręcenia biznesu. | Na poczatek nawet sam chciałbym to robić.
wsparcie kogoś "znanego" to może być największy kapitał w firmie, pomysł o wydawnictwie naukowym (bez wskazań) może zrobić więcej dobrego niż się wydaje...
W sumie oczywiście - racja. Trochę źle się wyraziłem z tym, że sam chciałbym to robić, chodziło mi o zachowanie pewnej minimalnej niezależności. Z WSiP kiedyś współpracowałem (raczej nieudane próby współpracy), ale nieco się zraziłem do tej firmy (co prawda było to rzeczywiście dawno, więc może coś się tam zmieniło). Jeśli chodzi o YDP, to gadałem z ich przedstawicielem na targach (co prawda wtedy w nieco innej sprawie), ale jakoś się nic nie skleiło. Z resztą, nie uważam ich produkcji z fizyki (EDU-romy) za wartościowe. Typowy przerost formy nad treścią. Spodziewam się, że pewnie uważaliby się za wielce mądrych (może się mylę...) i próbowali wepchnąć mnie na ścieżkę, którą sam uważam za chybioną. Rozmawiałem też wydawnictwami pisanymi (kilkoma), ale oni po pierwsze jeszcze "nie dojrzeli" do nauczania online, a po drugie dość trudno się z nimi rozmawia (mam wrażenie, że są zamknięci na rzeczy nowe i chcą po prostu drukować podręczniki i nic więcej).
| Zamiast szukać uczniów przez ogłoszenia w prasie i umawiać się na | godziny, a do tego mieć np. problem z dojazdami, będą mogli jakąś wolną | godzinkę poświęcić na dorobienie. Po prostu zalogują się w serwisie i być | może jakaś lekcyjka "wpadnie". Niektórzy, jak im się spodoba, zrobią sobie z | tego pewnie stały biznes. jedyne co mi się nasuwa, to "problem" "weryfikacji" kadry nauczycielskiej, nie chciałbym uczęszczać na korepetycje do kogoś, komu nie ufam, a efekty "pracy" widać dużo później niż po tygodniu czy miesiącu, moim więc zdaniem, początkowo będą tym zainteresowane osoby z konkretnymi problemami, nie zaś "kursanci" do matury czy innych "długofalowych" cyklów, metoda ocen i punktacji nauczycieli???
Rozumiem. I widzę tu dwa elementy "rozwiązania". Po pierwsze coś w rodzaju rankingu korepetytorów (z tym że raczej chyba subtelnego, monitorowanego). Po drugie jawność danych nauczycieli. Może też jakaś deklaracja, że nauczyciel zobowiązuje się do nie umożliwiania innym pracy na swoim koncie.
| Problem stanowią płatności, których nie dokona się z ręki | do ręki. Musiałbyś mieć bank dokonujący przelewów bez prowizji, | bo opłaty za przelew rzędu 5% ceny lekcji to trochę denerwujące. | Banki internetowe mają niskie opłaty za przelew. A wg ostatnich danych ponad | 2 mln Polaków ma konto w banku internetowym. Z grupy docelowej (czyli | aktywnych użytkowników internetu posiadających stałe łącze) zapewne takich | osób będzie większość. płatności to , moim zdaniem, najmniejszy problem
Faktycznie, jak już będą środki na to wszystko wyżej, to płatności przestaną być problemem.
powodzenia
DZiękuję :)
Pozdrawiam MIchał Dyszyński
regent... - 10 Cze 2005, 13:31
| | Współpraca z jakąkolwiek firmą edukacyjną dałaby ci magnes | | w postaci kilku kolegów udzielających korepetycji gratis | | na początku, dla rozkręcenia biznesu. | Na poczatek nawet sam chciałbym to robić.
| wsparcie kogoś "znanego" to może być największy kapitał w firmie, pomysł | o wydawnictwie naukowym (bez wskazań) może zrobić więcej dobrego niż się | wydaje...
W sumie oczywiście - racja. Trochę źle się wyraziłem z tym, że sam chciałbym to robić, chodziło mi o zachowanie pewnej minimalnej niezależności. Z WSiP kiedyś
bo najtrudniejsze, to przekonać do pomysłu kogoś z zewnątrz, ale właśnie o tych wartościowych najbardziej trzeba walczyć, bo to właśnie ta "wartość kapitału"
| Zamiast szukać uczniów przez ogłoszenia w prasie i umawiać się na | godziny, a do tego mieć np. problem z dojazdami, będą mogli jakąś wolną | godzinkę poświęcić na dorobienie. Po prostu zalogują się w serwisie i być
| może jakaś lekcyjka "wpadnie". Niektórzy, jak im się spodoba, zrobią
sobie z
| tego pewnie stały biznes.
| jedyne co mi się nasuwa, to "problem" "weryfikacji" kadry nauczycielskiej, | nie chciałbym uczęszczać na korepetycje do kogoś, komu nie ufam, | a efekty "pracy" widać dużo później niż po tygodniu czy miesiącu, | moim więc zdaniem, początkowo będą tym zainteresowane osoby z | konkretnymi problemami, nie zaś "kursanci" do matury czy innych | "długofalowych" cyklów, | metoda ocen i punktacji nauczycieli???
Rozumiem. I widzę tu dwa elementy "rozwiązania". Po pierwsze coś w rodzaju rankingu korepetytorów (z tym że raczej chyba subtelnego, monitorowanego). Po drugie jawność danych nauczycieli.
po trzecie jawność rankingu i danych uczniów, może się mylę (prostujcie), ale trudno dać niesprawiedliwą ocenę przy jawności "oceniających", odpowiedzialność za słowo w internecie też jest...
Może też jakaś deklaracja, że nauczyciel zobowiązuje się do nie umożliwiania innym pracy na swoim koncie.
a może dodatkowo wartość ocen przeliczać na "czas nauki", ktoś kto raz gadał z "nauczycielem" może mieć inną wartość, niż ten z miesięcznym stażem...
Pozdrawiam MIchał Dyszyński
pozdro...
Michał Dyszyński - 11 Cze 2005, 10:27
po trzecie jawność rankingu i danych uczniów, może się mylę (prostujcie), ale trudno dać niesprawiedliwą ocenę przy jawności "oceniających", odpowiedzialność za słowo w internecie też jest...
| Może też jakaś deklaracja, że nauczyciel zobowiązuje się do nie umożliwiania | innym pracy na swoim koncie.
a może dodatkowo wartość ocen przeliczać na "czas nauki", ktoś kto raz gadał z "nauczycielem" może mieć inną wartość, niż ten z miesięcznym stażem...
Ja bym się skłaniał do rozwiązania, w którym ranking polega na wykazaniu "wierności" ucznia danemu nauczycielowi. A raczej unikałbym słownych sformułowań. Inaczej mówiąc - byłyby statystyki, czy nauczyciel wciąż musi szukać sobie nowych uczniów na lekcje, czy też raz "zdobyty" uczeń chce po raz kolejny korzystać z usług tego samego korepetytora. Ci, którzy mają swoich "wiernych" uczniów będą zapewne lepsi, bo chyba trudno założyć, że dany uczeń chce płacić jakiemuś nauczycielowi, tylko dla "nabicia" mu statystyki.
Pozdrawiam Michał Dyszyński
regent... - 12 Cze 2005, 08:15
Ja bym się skłaniał do rozwiązania,
czapka z głowy...
Pozdrawiam Michał Dyszyński
-- regent... (...)
Outlook Express 6 - skrzynka odbiorcza ponad 500Mb
juz ponad 11 000 nowych ofert w tym miesiacu !
koszt wprowadzenia produktu na rynek
sotw 8
nie rowne obroty0A0909090A09090909zetor 7011
farby ftalowe
ssh identyfikacja po kluczu
tapety polska pilka
tapety;motocykle
ipaq 3760 linux
program w tv
salon volkswagen
Baza wiadomości z grup dyskusyjnych : Start
|
|