Legalne oprogramowanie w firmie - jakie ?
Oglądasz archiwalną wersję tematu "Legalne oprogramowanie w firmie - jakie ?" z forum pl.biznes
abc - 13 Kwi 2004, 02:59
Witam
Mam pytanie do szanownych grupowiczów. Własnie stawiam biuro dla firmy i potrzebuję do niej zakupić ok. 4-5 komputerów. Wiadomym jest, iż nie chcę mieć do czynienia rychło ze smutnymi Panami w stylu BSA, zatem chcę postawić na legalne oprogramowanie. I tutaj pytanie: Czy lepiej jest polegac na darmowych lub prawie darmowych programach typu Linux czy OpenOffice, zwłaszcza że praca bedzie się sprowadzała do działaniach głównie na własnym systemie administracji Klientami i niewielkiej ilości pracy poza tym, czy też owo oprogramowanie sprawia trudności w obsłudze i kompatybilności z "mocrosoftowym" ? Jeśli zas zdecydowac się na Microsoft to gdzie można tanio kupić pakiety oprogramowania (może jakies adresy sprawdzonych sklepów?). Przeraża mnie zwłaszcza programowanie graficzne i jego cena.. (jest tutaj jakieś rozwiazanie ?).
Zastanawia mnie na zakończenie jeszcze inna rzecz. Czy w miejsce kupna komputerów i doinstalowania do nich darmowego oprogramowania legalnego, nie lepiej i być może taniej bedzie kupić laptopy z windowsami OEM ?
Być może pytania są dosć oczywiste, sam się nad tym zastanawiam i widzę plusy i minusy kazdego rozwiazania, natomiast chciałbym poznać opinie doświadczonych w tym względzie osób. Za wszelkie uwagi i wskazówki będę bardzo wdzięczny
Pozdrawiam Bruno
pbas - 13 Kwi 2004, 05:44
Witam.
Czy lepiej jest polegac na darmowych lub prawie darmowych programach typu Linux czy OpenOffice, zwłaszcza że praca bedzie się sprowadzała do działaniach głównie na własnym systemie administracji Klientami i niewielkiej ilości pracy poza tym, czy też owo oprogramowanie sprawia trudności w obsłudze i kompatybilności z "mocrosoftowym" ?
Jeśli ktoś będzie tworzył dla Ciebie oprogramowanie od zera, to oczywiście możesz spokojnie wybrać jako podstawowy system operacyjny którąś z dystrybucji Linux'a (np. Mandrake - latwy w instalacji i obsłudze). Ale jeśli chcesz używać jakiegoś gotowego oprogramowania, to na 99% prędzej znajdziesz odpowiadający Ci program dla systemu Windows niż Linux. Sam system operacyjny Linux (zwłaszcza takie dystrybucje jak Mandrake, Aurox, Knoppix) nie sprawia problemu w użytkowaniu - jest równie łatwy w obsłudze jak Windows XP.
Jeśli zas zdecydowac się na Microsoft to gdzie można tanio kupić pakiety oprogramowania (może jakies adresy sprawdzonych sklepów?). Przeraża mnie zwłaszcza programowanie graficzne i jego cena.. (jest tutaj jakieś rozwiazanie ?).
Kupując nowe komputery możesz nabyć do nich Windows XP HE w wersji OEM. Koszt poniżej 400 zł netto za sztukę. Możesz również nabyć pakiet Microsoft Office Basic (Word, Excel, Outlook i kilka drobiazgów). Koszt około 720-750 zł netto za sztukę. Ale szczerze polecam OpenOffice (http://www.ux.pl/openoffice/). Możesz go kupić wraz z pomocą techniczną lub też po prostu pobrać z podanej strony. Używam go od czasów gdy jeszcze raczkował i nie widzę najmniejszego powodu do przesiadki na MS Office.
Jeśli chodzi o oprogramowanie graficzne, to bardzo polecam The Gimp. Teraz jest już wersja 2.0 i naprawdę jest to super profesjonalne narzędzie, niewiele (o ile wogóle) ustępujące Photoshopowi. Polecam ten link: http://www2.arnes.si/~sopjsimo/gimp/stable.html. Strona jest po angielsku, ale sam program po polsku.
Zastanawia mnie na zakończenie jeszcze inna rzecz. Czy w miejsce kupna komputerów i doinstalowania do nich darmowego oprogramowania legalnego, nie lepiej i być może taniej bedzie kupić laptopy z windowsami OEM ?
Laptopy z Windows w wersji OEM są mimo wszystko znacznie droższe od komputerów stacjonarnych z Windows w wersji OEM.
Reasumując, polecam:
Komputer stacjonarny + Windows XP HE OEM + OpenOffice + The Gimp.
Pozdrawiam, Piotr
libra - 13 Kwi 2004, 05:49
Jeśli chodzi o oprogramowanie graficzne, to bardzo polecam The Gimp. Teraz jest już wersja 2.0 i naprawdę jest to super profesjonalne narzędzie, niewiele (o ile wogóle) ustępujące Photoshopowi. Polecam ten link: http://www2.arnes.si/~sopjsimo/gimp/stable.html. Strona jest po angielsku, ale sam program po polsku.
Jeśli chodzi o oprogramowanie graficzne to GIMP nie jest wystarczający. Zwłaszcza jeśli chodzi o poligrafię (nie obsługuje konwersji CMYK). I jeśliby patrzeć na programy pod tym właśnie kątem, to nijak nie można postawić Gimpa na równi z PS-em. L.
Tomasz Sapalski - 13 Kwi 2004, 10:01
Witam,
Kupując nowe komputery możesz nabyć do nich Windows XP HE w wersji OEM.
Jeżeli dobrze rozumiem nazwę "Home Edition", to używanie tej wersji w firmie jest nielegalne. Poza tym odradzam kupno jakiegokolwiek oprogramowania Microsoftu w wersji OEM. Niby można wymieniać wszystko, a oprogramowanie trzymać, ale jest to tylko teoria. Najgorszym posunięciem jest kupno WinXP z płytą główną. Rozmawiałem z przedstawicielem Microsoftu i twierdził, że instalacja pogwarancyjna tak zakupionego WinXP "nie została jeszcze do końca opracowana i jest źródłem wielu skarg klientów". Czyli na polski - jeśli płyta zepsuje się po gwarancji, to Windowsa możesz wyrzucić, bo nie dostaniesz nowego numeru seryjnego. Ja kupuję wersje BOX za granicą, na fakturę. Często są w cenach polskich OEM-ów. Również polecam OpenOffice, wersja 1.1 została poprawiona i działa naprawdę rewelacyjnie. Ostatnio też znalazłem fajną stronkę www.dobreprogramy.pl - vortal promujący legalne oprogramowanie, może coś ciekawego znajdziesz.
| lepiej i być może taniej bedzie kupić laptopy z windowsami OEM ?
Ja bym nie kupował laptopów ze względu na serwis. Ani dysku nie wyjmiesz, ani nie rozbudujesz konfiguracji. Ale to moje prywatne zdanie.
pozdrawiam, saper
libra - 13 Kwi 2004, 10:24
Czyli na polski - jeśli płyta zepsuje się po gwarancji, to Windowsa możesz wyrzucić, bo nie dostaniesz nowego numeru seryjnego.
Czy mógłbyś rozwinąć tę dziwną tezę odnośnie numeru seryjnego OEM-a? Bo moim zdaniem piszesz wierutne bzdury. Wersja OEM jest tzw. wersją bezpudełkową oraz pozbawioną wsparcia technicznego (częstokroć bez możliwości upgrade'u do wyższych wersji) Jednakowoż taka forma dystrybucji nie zwalnia MS z gwarancji i rękojmi, oraz nie daje prawa do sprzedaży produktu niepełnowartościowego. (a brak SN jest wadą uniemożliwiającą korzystanie). Dystrybucja sprzętu oraz softu OEM nie zwalnia sprzedawcy z wręczenia przy zakupie nośnika z programem oraz certyfikatu z nr seryjnym.
Żeby było jasno i wyraźnie: przy zakupie zestawu komputerowego wraz z systemem operacyjnym (za dodatkową opłatą) sprzedawca musi dołączyć nośnik z systemem oraz certyfikat potwierdzający oryginalność softu (np. w przypadku Win98SE to mała naklejka holograficzna z numerem seryjnym) Na fakturze za taki komputer powinien być wyraźnie zaznaczony w oddzielnej pozycji zakup oprogramowania. L.
Pe.Ka - 13 Kwi 2004, 10:44
następuje:
Czy mógłbyś rozwinąć tę dziwną tezę odnośnie numeru seryjnego OEM-a? Bo moim zdaniem piszesz wierutne bzdury.
Ano niestety nie do końca. Aktualnie XP do życia wymaga rejestracji w M$. Przez telefon lub on-line. Bez tego system staje po pewnym czasie. W procesie rejestracji system zbiera sobie info o środowisku, w którym został zainstalowany. Wiąże to niestety system z kompem a głównie z płytą główną. Wymiana płyty powoduje konieczność ponownej rejestracji systemu a jako że ten jest już zarejestrowany pod swoim numerem operacja kończy sie niepowodzeniem i system staje jako niezarejestrowany.
Pozdrawiam
libra - 13 Kwi 2004, 11:05
Ano niestety nie do końca. Aktualnie XP do życia wymaga rejestracji w M$. Przez telefon lub on-line. Bez tego system staje po pewnym czasie. W procesie rejestracji system zbiera sobie info o środowisku, w którym został zainstalowany. Wiąże to niestety system z kompem a głównie z płytą główną. Wymiana płyty powoduje konieczność ponownej rejestracji systemu a jako że ten jest już zarejestrowany pod swoim numerem operacja kończy sie niepowodzeniem i system staje jako niezarejestrowany.
Czym innym jest rejestracja użytkownika a czym innym mozliwość
coś takiego: "Jako, że zdawałeś egzamin na prawo jazdy na samochodzie Fiat 126p, masz prawo tylko i wyłącznie tą marką jeździć. A jak auto padnie ze starości to prawo jazdy traci swoją ważność". L.
Pe.Ka - 13 Kwi 2004, 11:08
następuje:
"Jako, że zdawałeś egzamin na prawo jazdy na samochodzie Fiat 126p, masz prawo tylko i wyłącznie tą marką jeździć. A jak auto padnie ze starości to prawo jazdy traci swoją ważność".
Tu jest bardziej absurdalnie bo możesz jeździć nie marką ale tylko konkretnym egzemplarzem z unikalnym numerem nadwozia i silnika.
Nie ja to wymysliłem. M$ po prostu technicznie uniemożliwia uruchomienie systemu na innym komputerze niż ten, na ktorym był zarejestrowany. To że jest to bzdurą jest oczywiste (np. jak się płyta spali użytkownik zostaje tak jaby bez systemu) ale M$ tak właśnie się zabezpieczył przed piractwem.
Pozdrawiam
libra - 13 Kwi 2004, 11:35
Nie ja to wymysliłem. M$ po prostu technicznie uniemożliwia uruchomienie systemu na innym komputerze niż ten, na ktorym był zarejestrowany. To że jest to bzdurą jest oczywiste (np. jak się płyta spali użytkownik zostaje tak jaby bez systemu) ale M$ tak właśnie się zabezpieczył przed piractwem.
a wiesz co Ci powiem. Upierdliwy ze mnie typ i jeszcze dzis wysmaruję do MicroSoftu list z zapytaniem o tą kwestię. A i do UOKIK-u również kopię wyślę. Bo choć to co mi tu piszesz wydaje się być zgodne z linią postępowania Szalonego Billa, to jednak jest niezgodne z prawem polskim. A tak się jakoś dziwnie składa, że zarówno Bill jak i ja musimy go na równi przestrzegać pomino różnicy w dochodach. L.
Pe.Ka - 13 Kwi 2004, 13:57
następuje:
a wiesz co Ci powiem. Upierdliwy ze mnie typ i jeszcze dzis wysmaruję do MicroSoftu list z zapytaniem o tą kwestię. A i do UOKIK-u również
Z ciekawością oczekuję reakcji ;) bo kontakty moich znajomych, którzy mieli ten problem skończyły się na infolinii M$ i dystrybutorze. Potem zainstalowali sobie starą wersję XP HE (te pierwsze takich zabezpieczeń nie miały).
Pozdrawiam
pbas - 13 Kwi 2004, 14:27
Poza tym odradzam kupno jakiegokolwiek oprogramowania Microsoftu w wersji OEM. Niby można wymieniać wszystko, a oprogramowanie trzymać, ale jest to tylko teoria. Najgorszym posunięciem jest kupno WinXP z płytą główną. Rozmawiałem z przedstawicielem Microsoftu i twierdził, że instalacja pogwarancyjna tak zakupionego WinXP "nie została jeszcze do końca opracowana i jest źródłem wielu skarg klientów". Czyli na polski - jeśli płyta zepsuje się po gwarancji, to Windowsa możesz wyrzucić, bo nie dostaniesz nowego numeru seryjnego.
Przypadek z płytą główną bywa też inny. Słyszałem o sytuacji, gdy klient kupił w firmie X nowego, składanego na zamówienie PC-ta wraz z Windows XP OEM. Firma X zaopatruje się u dystrybutora Y. Po kilku dniach padła płyta główna. Niby nie problem - X zawiózł płytę do naprawy do Y. Po kilku dniach Y informuje X, że płyta zostaje wymieniona na nową bo tamta padła na amen. X montuje zestaw i instaluje Windows (jest to już druga instalacja). No i kicha - Windows wykrywa inne numery seryjne (?) płyty i odmawia aktywowania systemu. Panienka w Microsofcie po udzieleniu jej informacji co było powodem wymiany płyty odmawia podania nowego klucza aktywującego. Paranoja - klient końcowy po tygodniu użytkowania komputera zostaje bez legalnego systemu. Ale to fakt.
Inny fakt to, że zdażyło mi się, że Windows zaktywował się bez problemu po wymianie w komputerze płyty głównej wraz z pamięcią, dyskiem twardym, procesorem ... wszystko oprócz obudowy, stacji dysków i cd-rom'u.
Kolejny fakt to, że przynajmniej kiedyś można było do trzech razy aktywować daną kopię systemu (własnie w takich przypadkach jak wyżej opisałem było by to pomocne).
Co by dużo nie pisać, może jak za parę lat np Linux obrośnie w piórka to Microsoft zmieni sposób podejścia do klientów. Ale do tej pory to nabiją sobie kieszenie na nas po brzegi :)
Pozdrawiam, Piotr
r:) - 13 Kwi 2004, 14:43
U nas w byłej firmie używano photoshpoa pod linuksem (emulator wine)
A apropo linuxa polecam ostatni lub przedostatni Wprost. Wg Wprost całay HP (350 tys. komputerów) do 2007 migruje na Linuksa (podobnie jak IBM). Skoro takie tuzy przechodzą na linuksa jak myslisz dlaczego ??
Piotrek - 13 Kwi 2004, 16:05
Kolega PE.KA ma rację . Nic nie poradzisz nie takie kozaki jak ty pisały Nie kop się z koniem. Zainstaluj linux i dołącz do mądrych :) Jasiu
następuje: | a wiesz co Ci powiem. Upierdliwy ze mnie typ i jeszcze dzis wysmaruję | do MicroSoftu list z zapytaniem o tą kwestię. A i do UOKIK-u również
Z ciekawością oczekuję reakcji ;) bo kontakty moich znajomych, którzy mieli ten problem skończyły się na infolinii M$ i dystrybutorze. Potem zainstalowali sobie starą wersję XP HE (te pierwsze takich zabezpieczeń nie miały).
Pozdrawiam
-- _ _ _ _|_|_ //\ Paweł Kruk : peka1972(at)gazeta(punkt)pl //\ (o o) // / ICQ:288966854 // Mozilla 1.6PL // GG:2091615 // / ooO--(_)--Ooo--// /---------------//---------------//-------------// /-
libra - 13 Kwi 2004, 16:56
Kolega PE.KA ma rację . Nic nie poradzisz nie takie kozaki jak ty pisały Nie kop się z koniem. Zainstaluj linux i dołącz do mądrych :) Jasiu
To nie jest kwestia kozakowania. Od samego początku pracuję na Windzie (początkowo 95 teraz 98SE) i nawet przez myśl mi nie przeszło przeskakiwać na XP(choć wielokrotnie mnie namawiano). A jak jakimś cudem producenci mojego softu zrobią wersję pod Linuxa to się będę zastanawiał. Tymczasem Winda górą. L.
Ryszard - 14 Kwi 2004, 02:03
| Kupując nowe komputery możesz nabyć do nich Windows XP HE w wersji OEM. Jeżeli dobrze rozumiem nazwę "Home Edition", to używanie tej wersji w firmie jest nielegalne.
HomeEdition mozna spokojnie uzywac w firmie...chyba z nazwa nie trafili i jest mylaca :)
Sklep MEBLE - dobry czy zły pom ysł? wady, zalety? jakie koszta?
Jaki program antywirusowy , jakie dosw. z NAV ? (SBS 2000)
Jakie sa inne programy do odtwarzania QuickTimea i Real audio/video?
pytanie do dziewczat
algi
klub ciemiezonych mezow 8
w140 kombi
restauracja galeon w warszawie
jak uodpornic dziecko
salif diao
dzis jest pelnia
www informacje o scotland pl
Baza wiadomości z grup dyskusyjnych : Start
|
|